CO DALEJ Z PENDOLINO? FAKTY

Czy spotkanie pomiędzy przedstawicielami PKP i Alstomu, do którego doszło pod koniec czerwca w Paryżu, daje szansę na zakończenie sporu i wyjazd pociągów na tory zgodnie z planem, jeszcze w tym roku?

Paweł Hordyński: Spotkanie przyniosło zbliżenie stanowisk, jednak to, czy termin grudniowy zostanie utrzymany, w dużym stopniu zależy od efektów postępowania przez Urzędem Transportu Kolejowego po złożeniu przez Alstom wniosku o homologację. W paryżu ustaliliśmy pewne ramy kompromisu i teraz liczymy na to, że producent wywiąże się z ustaleń.

Alstom twierdzi, że uzyskanie homologacji na prędkość przewidzianą w umowie nie jest obecnie możliwe...

P.H.: Zgodnie z umową producent ma dostarczyć 20 składów zespołowych z homologacją dopuszczającą jazdę z prędkością 250 km/h oraz system ERTMS2. Dokument ten obie strony podpisały w dobrej wierze przy z góry znanych warunkach. Podnoszony przez Alstom zarzut braku właściwej infrastruktury, na przykład do testów prędkościowych, jest nietrafiony, bo na terenie Polski pociąg osiągnął już 293 km/h. To znacznie więcej niż prędkość niezbędna do otrzymania homologacji na 250 km/h. Jedyne zastrzeżenie, jakie prawdopodobnie pojawiłoby się przy wydaniu przez UTK homologacji, to konieczność sprawdzenia zgodności systemu ERTMS2 z polską infrastrukturą przed jego pierwszym użyciem. Wydaje mi się, że na podstawie interoperacyjności da się dziś w Polsce uzyskać homologację dla tych pojazdów.

W mediach można przeczytać, że Intercity już wcześniej zgodziło się na dwustopniowe homologowanie pociągów. Potwierdzeniem miała być notatka z jednego ze spotkań...

P.H.: Na jednym ze spotkań roboczych, które miało miejsce w czerwcu ubiegłego roku, omawialiśmy z producentem kwestię testów Pendolino w Polsce. Alstom, który jest w pełni odpowiedzialny za proces homologacji, określił, jakie próby zamierza przeprowadzić na Centralnej Magistrali Kolejowej. Miał to być pierwszy etap testów. Jednak podczas tamtego spotkania nie wyraziliśmy zgody na odbiór pojazdów niezgodny z zawartą przez obydwie strony umową.

Jak odniesie się Pan do opinii, że Intercity chce "zarobić" na karach umownych, żeby podreperować budżet?

P.H.: Szum, jaki powstał wokół rzekomo trudnej kondycji finansowej spółki, i związane z tym teorie uważam za bezzasadne. Chcę podkreślić, że od początku roku generujemy zysk. PKP Intercity osiągnęło po pięciu miesiącach wartość EBITDA na poziomie około 130 milionów złotych i zysk na poziomie około 35 milionów złotych. Zakładamy wprawdzie, że 2014 rok zamkniemy stratą, ale jej wielkość powinna być niższa niż starta zeszłoroczna. Jedną z kluczowych przyczyn ujemnych wyników naszej spółki z ubiegłych lat było to, że pieniędzy z tytułu PSC dostawaliśmy mniej, niż wynosiła strata na zamówionych połączeniach. W tym roku po raz ostatni spodziewam się poziomu rekompensaty niższego od poniesionych kosztów. W kolejnych latach maksymalny pułap rekompensaty wraz z rozsądnym zyskiem określono na blisko 3,7 miliarda złotych, przy 2 miliardach, które miały do nas trafić na podstawie dotychczasowej umowy.

A zarzut, że w tym roku wcześnie wykorzystaliśmy znaczną część rekompensaty z PSC?

P.H.: "Eksperci" komentujący kondycję spółki na podstawie poziomu wykorzystania rekompensaty zapominają o tym, ze PKP Intercity zwykle śięga po te środki w pierwszej połowie roku. W drugiej nasze zapotrzebowanie jest niższe ze względu na tradycyjne okresy wzmożonych przewozów wakacyjnych.

Wracając do Pendolino... Projekt budzi tez polityczne emocje. Słychac przy tym głosy, że nie powinniśmy kupować pociągów od zagranicznych producentów...

P.H.: Kierujemy się interesem spółki i pasażerów, a nie kwestiami politycznymi. Przypomnę, że przetarg rozpoczął się jeszcze w 2088 roku, a oferta zaproponowana przez konsorcjum Alstom była jedyną złożoną w postępowaniu i była zgodna z wymaganiami przetargu. Dlatego została przyjęta. Realizując największy w historii PKP Intercity program odnowy parku taborowego, sięgamy po produkty i usługi polskich firm - EZT-y od Pesy i Newagu, kupujemy i modernizujemy wagony i lokomotywy. Projekt Pendolino, na którego sfinansowanie zostanie wykorzystane 30 procent sumy wydatków inwestycyjnych ponoszonych w ostatniej perspektywie unijnej, to jeden z wielu elementów tego programu.

 lipiec 2014 r.